Hogwartejszyn, tralalajeszyn

By me for me cuz me
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Warszawa

avatar

Liczba postów : 4
Data dołączenia : 24/06/2014
Skąd : Z Polski oczywiście!

PisanieTemat: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Wto Cze 24, 2014 9:41 pm

Nazwa kraju/miasta/whatever:
Warszawa
Imię i nazwisko:
Amelia Łukasiewicz
Data urodzin:
11 listopada (Święto Niepodległości)
Klasa:
IV
Krew:
półczysta
Różdżka:
Różdżka mierząca 14 cali długości, wykonana z drewna lipy. Sztywna. Zastosowano do niej rdzeń z włosa jednorożca.
Zajęcia:
Kółko Astrologiczne
Dom:
Hufflepuff
Wygląd:
Ciemnobrązowe, lekko kręcone włosy (czasem spięte w umieszczony prawie na czubku głowy kucyk), falami opadają na jej niezbyt szerokie ramiona i lewe oko, które kolorem przypomina mleczną czekoladę. Ubiera się w klasyczny mundurek, czyli koszulę z kołnierzykiem i długimi rękawami, szary sweter, żółto-czarny krawat, czarną spódnicę do kolan, szare podkolanówki i czarne buty. Ma 170 cm. wysokości, co jest zasługą jej długich, zgrabnych nóg, lecz nie tylko one były długie, to samo można powiedzieć o szyi i rękach (Co znaczy, że w łaskotaniu ludzi nie ma sobie równych). Dość często maluje sobie paznokcie bezbarwnym lakierem ze względu na to, że nie są mocne i ma tendencję do ich obgryzania, lecz ostatnio bardzo dobrze sobie z tym radzi, dzięki nakładaniu na nie odżywki, której smaku szczerze nienawidzi. W wolnych chwilach chętnie sięga po swoje ukochane bluzki w kwiaty, leginsy z motywami kosmosu, sukienki z kokardkami i rozmaite, jaskrawe dodatki, które świetnie pasują do jej lekko opalonej skóry, która nieraz doświadczyła bliskiego kontaktu z pazurami kota (On tylko prosił o jedzenie używając bolesnych metod). Na noc wkłada na siebie długą, czarną koszulę nocną w czerwone kropki i z dwoma małymi, białymi kokardkami na rękawach, które sięgają jej do łokci.
Charakter:
Zawsze pozytywnie nastawiona do ludzi i zwierząt. Wszyscy dla niej to przyjaciele, nawet jeśli ich nie do końca zna, bo wie, że to niesamowite osoby. Gdy zaczyna gotować, zamienia się w kompletnie inną osobę, więc lepiej nie popełniać pomyłek w praktycznie żadnym przepisie, a czasem jest nawet zdolna do wylania na tę osobę wrzącą wodę, lecz to się dzieje tylko przy bardzo poważnych błędach takich jak podpalenie wody czy zwęgleniu warzyw. Są takie dni, w których koniecznie musi się napić soku pomidorowego z powodu pewnego niedorzecznego przekonania, że pomidory dodadzą jej punktów IQ. Uwielbia jasne kolory, błyskotki i słodycze, a szczególnie truskawkowe babeczki z kremem. Jest zawsze punktualna i pilnie się uczy, ale czasem bywa trochę niezdarna i nieśmiała, na przykład przy śpiewaniu w obecności innej osoby. Bycie wredną i przeklinanie to na pewno nie jej mocna strona, więc w chwilach gniewu można się spodziewać zaledwie głośnego "A żeby cię!", co jest dość dziwne jak na Warszawiankę. Co musi koniecznie mieć pod poduszką? Oczywiście, że jej ukochaną grzybową lampę! Bardzo przywiązuje się do swoich przedmiotów i starych dyplomów z przed 6 lat. One wszystkie przypominały jej o czasach, gdy wesoło biegała po szkolnym placu zabaw i niechcący wpadała na nauczycieli.
Historia ludzka:
Gdy była młodsza, zamieszkiwała dość obszerne mieszkanie w centrum miasta razem z jej rodzicami. Miała spokojne dzieciństwo i dorastała w ciepłej i rodzinnej atmosferze. Niedługo potem, dowiedziała się o jej magicznych zdolnościach. Na początku wydawało się to dla niej kompletnie niemożliwe i nie zwracała uwagi na to, co mówiła do niej matka, do czasu gdy ta nie pokazała jej jak sprawić, by przedmioty lewitowały. Po tym wydarzeniu, za wszelką cenę chciała opanować magię do perfekcji. Ze względu na jej długą szyję, koledzy nazywali ją żartobliwie "Żyrafa", czego nie znosiła. W wieku 11 lat, gdy zaczęła uczęszczać na zajęcia, coraz bardziej dążyła do zgłębiania tematu zielarstwa. Notowała wszystko, co mówili nauczyciele na lekcjach i starała się odpowiadać na większość zadanych przez nich pytań.
Przedmioty:
Zaklęcia - x
Transmutacja -
Obrona Przed Czarną Magią - x
Zielarstwo -x
Eliksiry - x
Astronomia - x
Historia Magii -
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami -
Starożytne Runy - x
Numerologia -
Wróżbiarstwo - x
Mugoloznawstwo -  
Zwierzak:
Ma kota długowłosego którego nazwała Feliks.
Ciekawostki:
-Lubi robić swojemu zwierzakowi różne fryzury. Kiedyś udały jej się nawet kucyki.
-Ma słabość do soków Frugo.
-W wolnych chwilach maluje obrazy.
-W wieku 4 lat znalazła w lesie świecącego grzyba. Od tej pory trzyma go w słoiku i służy jej jako lampka.
-Zawsze chciała mieć na nazwisko "Hałas".
-Często używa słów "generalnie" i "totalnie".
-Jej ulubionymi magicznymi zwierzętami są jednorożce, gdyż są śliczne.


Ostatnio zmieniony przez Warszawa dnia Sro Cze 25, 2014 3:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameryka
Admin
avatar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 27/05/2014
Wiek : 22
Skąd : Z Waszyngtonu

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 6:22 am

Prosiłbym o dodanie jeszcze kilku zdań do charakteru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Białoruś
Admin
avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 25/05/2014
Skąd : SPOKO, ŻYJĘ.

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 2:34 pm

+ błędny podpis regulaminu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetawart.forumpl.net
Łódź

avatar

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 4:48 pm

Ja się wcinać nie chce, ale... (boli ją to. Nawet jeśli jako łodzianka hejci Wawe).
Po pierwsze, Warszawa to nie pełna nazwa miasta. Miasto Stołeczne Warszawa jak już.
Po drugie, czemu 11 listopada na urodziny? Z tego co wiem to są Felkowe urodziny. Jeśli tworzy się miasto wybiera się jakąś ważną datę dla niego. Np. moja Klaudia ma na datę urodzin dzień nadania praw miejskich Łodzi. 
Po trzecie, czemu Amelia? Ja wiem, że imię mojej Łodzi nie jest związane z w żaden sposób z miastem, ale jest dość neutralne. Co do Krakowa, Wanda może jest starym imieniem, ale ma chociaż podstawy historycznie. Za to Amelia jest imieniem staroświeckim i niemodnym, całkowicie nie pasującym do nowoczesnego miasta jakim jest Warszawa. 
Po czwarte, jeśli się tworzy charakter powinien być bardziej rozbudowany i choć trochę opierać się na historii i stereotypach. Sorry, ale mi to raczej wygląda jakby było pisane pod zwykłą postać i do tego zalatuję mi grzeczną dziewczynką, za grzeczną... 
Warszawa powinna mieć duszę wojownika, być uparta, dziewczęca (ale nie do przesady, w końcu to nie powinien być plastik) całkiem mądra, bo z tymi pomidorami to przesada... mieć coś w sobie nadpobudliwego, w końcu wielu Polaków jest narwanych, powinna umieć być chamska, sorry, ale Wawa to jednak duże miasto tu życie nie jest takie piękne jak się zdaje. 
Wawa punktualna? Od kiedy? Przecież wszyscy wiedzą o przykładzie metra... A z tego co pamiętam, któreś z powstań w Warszawie też było zaczęte z opóźnieniem... 
I wiesz, troszkę mi się coś nie podoba. Szalona imprezowiczka, która jest pilną uczennicą. To się w moich oczach kłócić. 
Po piąte, skąd wytrzasnęłaś te babeczki i pocky?
Po szóste, o co chodzi z tym grzybem?
Po siódme, o co chodzi z tym nazwiskiem "Hałas"?
Po ósme, wygląd. Sorki, że może zniszczę twój pomysł, ale moim zdanie Wawa nie powinna wyglądać jak dziewczyna z gimnazjum... (nie, nie użyje słowa gimbusiara. Nie lubi tego słowa)
Po dziewiąte, kot o imieniu Polski? To jest dziwne... Przynajmniej dla mnie... 
I chyba ostanie. Łukasiewicz powiadasz? Masz tu na razie dwie osoby z rodziny. Przydały by się relacje z nimi, nie sądzisz?

Wybacz, ale musiałam te wszystkie błędy wytknąć. Bolą mnie one. Miałam już do czynienia z dwoma OC Warszawy. Jedno wręcz kocham (damską wersję), drugie bardzo lubię (męską wersję) i jakoś nie umiem tego puścić płazem. Nie bierz tego do siebie, nie chciałam ciebie urazić tylko zwrócić uwagę na błędy jakie zostały popełnione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Białoruś
Admin
avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 25/05/2014
Skąd : SPOKO, ŻYJĘ.

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 7:21 pm

Rzeczywiście, urodziny może byłyby do zmiany, ale niektóre z wymienionych przez ciebie rzeczy, to zwykłe błahostki, które - moim zdaniem - nie podlegają dyskusji. Nie bądźmy już tacy szczegółowi, w końcu forum jest o ludziach, a nie o państwach/miastach. A co ważniejsze gra ma być przyjemna, a wierz mi, że gdy użytkownik spotyka się z takimi wyrzutami już na samym początku, to często-gęsto odechciewa mu się przebywania na forum.

Ale żeby pójść na kompromis i w jakimś stopniu uszczęśliwić wszystkich:
* faktycznie, mogłabyś nieco zmodyfikować jej charakter na mniej więcej taki, jaki podała Łódź. Jeśli jednak psuje ci to postać, którą chciałaś grać, zawsze możesz ją zmienić, nie ma z tym najmniejszego problemu.
* nie kłóciłabym się już o imię, nazwisko, jakieś babeczki, grzyby czy nawet o zwykłego kota. A tym bardziej jego imię. Nie mam nic do takiego urozmaicenia postaci.
* wyglądu bym nie zmieniała, w końcu to własne wyobrażenie użytkowniczki. Pamiętaj jednak, że w szkole obowiązkowe są mundurki, dlatego nie widzę jej tutaj w jakichś... ubraniach rodem od gimnazjalistki, kierując się słowami Łodzi. Oczywiście nie kwestionuję gustu.
* jak było już wspomniane we wzorze karty - relacje nie są obowiązkowe. Chyba że niektórzy chcieliby się naprawdę dowiedzieć, jak odbiera je twoja postać. Wtedy na twoim miejscu na taką prośbę bym przystanęła.

Mimo wszystko podziwiam cię Łódko, bo ze mnie zwykła ciemnota, jeżeli chodzi o polskie miasta.

Proszę cię więc byś obowiązkowo zmieniła w swojej karcie rzeczy takie jak: data urodzin, charakter i nazwę miasta.
Ach, i jeszcze jedna sprawa. Przeczytaj dokładnie regulamin, ponieważ gdzieś między pierwszym a osiemnastym punktem powinna być odpowiedź co do twojego błędnego podpisu. Tak, nadal mi nie dopowiada.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetawart.forumpl.net
Warszawa

avatar

Liczba postów : 4
Data dołączenia : 24/06/2014
Skąd : Z Polski oczywiście!

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 7:47 pm

Przepraszam, nie jestem zbyt... Ogarnięta. ;-; No i ostatnio wyłączyło mi się racjonalne myślenie...  Postaram się dać z siebie wszystko! Jeszcze raz baaardzo ale to BAAAAAAARDZO przepraszam za te wszystkie niedociągnięcia...
PS: ZNOWU PRZEPRASZAM!!! Pierwsza karta postaci... ;.; Spokojnie, przecież nie obrażę się o zauważenie moich błędów~ To przecież moja wina, że wyszło nie do końca dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Łódź

avatar

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 01/06/2014

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Sro Cze 25, 2014 8:55 pm

Wybacz Białko, ale moim zdaniem to właśnie szczegóły tworzą postać. Choć wiem, że do wykreowania osobowości potrzeba czasu (tak, tak pamiętam ile razy poprawiałam KP łodzianki i jestem pewna, że jeszcze wiele razy będę je poprawiać). 
Nie masz co mnie podziwiać. I żeby nie było, nie jestem ekspertem od polskich miast. Ja po prostu korzystam z tego co się dowiedziałam dzięki grze z innymi i tego co usłyszałam na lekcji historii (jej historyk lubi im opowiadać różne szczegóły, które uważa za warte uwagi i ciekawe). 
Ale w razie czego mogę spróbować pomóc w tworzeniu KP i postarać się dać jakieś dobre rady.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Los Angeles
Prefekt Ravenclawu
avatar

Liczba postów : 6
Data dołączenia : 24/06/2014
Skąd : Z Miasta Aniołów!

PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   Czw Cze 26, 2014 6:36 pm

*Niczym Kalevatar i Pigmejka w swej loży, tak dziś ona zasiada, bynajmniej nie na kanapie, by móc zrecenzować może nie opowiadanie, lecz Kartę Postaci*


Białoruś napisał:
Forum na podstawie mangi Axis Powers: Hetalia z mieszanką Harrego Pottera. Znanie drugiej serii nie jest obowiązkowe, aczkolwiek pierwszej bardziej wymagane.
Skupmy się raczej na tym fragmencie dotyczącym mangi. Jak wiadomo (mam nadzieję, że wiadomo) manga opiera się na personifikacjach krajów. Za pomocą stereotypów o danym kraju Hima stworzył panteon sław, jakie możemy kochać i podziwiać. Stereotypy - to określenie cech, jakie często kojarzymy z kimś. Są niemal tak oczywiste jak to, że Amerykanie zajadają się całe dnie hamburgerami, a Żydzi kochają zarabiać hajs. Im dłużej się siedzi w fandomie, tym bardziej odkrywa się, że nie tylko stereotypy, ale i historia oraz prawdziwi ludzie tworzą kraj. Stąd często OC lub CC są tak…realistyczne i mają głębię. Mimo, iż forum odnosi się do śmiertelnych… Przepraszam, ale skoro mimo wszystko forum jest powiązane z APH, to powinno mieć minimum jego sensu. Nie tworzymy tu dowolnych postaci, jakie nam się chce, lecz takie, by pasowały pod wzór tego, co robił Hima. Bo gdyby nie było żadnych zasad, równie dobrze mogłabym tu grać blondwłosym Arabem o jasnej karnacji i czerwonych oczach, mającym gdzieś religię Islamu, bo magia. Analogicznie… warszawianka, czy Warszawa, różnicy brak, elementarna zasada to trzymać się tego, jak mniej więcej ludzie postrzegają to miasto.
Żeby nie było… Nie mam intencji umniejszać zabawy! Broń, Panie Boże! Ale chcę, aby ta zabawa miała sens. Gdyby każdy tworzył kraj/miasto jak chce… to po co miałby sens opierania tego na mandze?  Jak wspomniała przedmówczyni, Klaudia, niestety te pierdółki tworzą postać. Mogą wydawać się śmieszne, ale… czy nie faux pas byłoby nazywać się Dimitrij Gorbaczow reprezentując USA? Randomowy przykład, by pokazać dosadność. Nie mówię, że Amelia nie jest ładnym imieniem, ale… branie germańskiego imienia na osobę, która notabene Szwabów lubić nie winna jest… dość ironiczne? Dodatkowo imię nijak się nie zdrabnia współcześnie. Warszawa to wielka metropolia, która bardzo biegnie z tokiem UE. Liberalna, można by rzec, jako przeciwieństwo konserwatywnego Krakowa. Ale zapomnijmy o imieniu. To tylko czysty wybór. Co do daty… To już zostało wyjaśnione, więc chodźmy dalej. Jak już wspomniałam, charakter mają tworzyć stereotypy, historia (w tym przypadku miasta), no i sami ludzie - mieszkańcy. Przepraszam, ale, jak żyję w tym mieście ładnych… dwadzieścia lat, na pewno nie określiłabym tutejszej większości mieszkańców jako miłych i przyjaznych…  Je suis desole, ale życie nie jest kolorowe i usiane kwiatami. Stolica Nadwiślanego Kraju nie płynie mlekiem i miodem, a życie nie toczy się jak w idealistycznych opowieściach.
Białoruś napisał:
a wierz mi, że gdy użytkownik spotyka się z takimi wyrzutami już na samym początku, to często-gęsto odechciewa mu się przebywania na forum.
Wyrzutami? Ah, mais non! Nikt tu nie zamierza nikomu robić wyrzutów. To czysto przyjacielskie porady. Nie mamy zamiaru tu wyśmiewać i, o zgrozo, na start zniechęcać userki. nie za to nam płacą XD Chcemy tylko zasugerować, iż pewne błędy są i naprawienie ich tylko upiększyłoby postać i dodałoby jej charakteru~ I co do charakteru… Nie mowa tu tylko o tworzeniu postaci pod wzór ów miasta, ale… by nie tworzyć z postaci Mary Sue. Masz napisane, że lubi imprezy o 1 w nocy. Cóż, nie trudno się nie zgodzić, iż tutaj imprezy trwają i do 8, a alkohol leje się strumieniami. Jednak… Mon Dieu! Jak przy tak długich imprezach ma się nigdzie nie spóźniać i być pilna? Toć to wyklucza się wzajemnie. I, jak wspomniała Klaudia… Cóż. Wszystko w tym mieście kocha pokazywać, iż „co nagle, to po diable” i lepiej odczekać kolejne 5 lat na skończenie. Co do wyglądu… kuć będę o tych stereotypach. Choć… kolor włosów czy wygląd sam w sobie nie jest mi jakoś bardzo nie pasujący. Mimo słowiańskiej urody Feliksa, rzadko widzi się naturalne jasne blondynki. A co do stroju. Owszem, i tak noszone są mundurki, ale tylko podczas lekcji. Po nich uczniowie ubierają się dosyć swobodnie. I, mimo wszystko, ten normalny styl odwzorowywuje nasz charakter. Co do relacji. A i owszem, są nieobowiązkowe… ale jeśli posiadasz nazwisko jak ktoś inny, to miło by było wspomnieć czy to kwestia przypadku, czy jesteście rzeczywiście rodziną. Co za tym idzie… Nie wiem czy adminka lub userka Wawy ma rodzeństwo, ale jakbyście się czuły, gdyby nazwało ono psa Waszym imieniem? Kiepsko, n’est ce-pas?
Skoro to mamy omówione to porozmawiajmy o… Pocky, grzybie i nazwisku Hałas. Przepraszam, ale… absolutnie nie mogę tego zrozumieć. Wiem, że warszawskie konwenty są fajne, jednak nie jest to większa część życia miasta. Kiedy przechodzimy podczas Cosplay Walku, jesteśmy grupą dziwnych przebierańców, nie czymś co jest znane i kojarzone. A już bynajmniej nie kochane i w ogóle. Nie raz usłyszałam mało przyjemne uwagi od warszawiaków w stronę cosplayerek. A jeśli mowa o tym, nazwy mieszkańców miast pisze się małą literą. Czort wie, czemu język polski tak sobie zakodował, ale tak jest i kropka. Zatem mamy „warszawiankę”, nie „Warszawiankę”. Nawet jeśli pycha tego miasta chciałaby załamywać gramatykę…  

Żeby nie było.
Nie mam zamiaru nikogo urazić. Szczerze! Po prostu chce pomóc kwiatowi, który ledwo zakwita, by rozwinął się jak to tylko możliwe, bo i o to chodzi, nie? By móż rozwijać swoje zdolności. PBF to nie tylko dobra zabawa, ale nauka przez zabawę. Rozwija kreatywność i kształtuje wyobraźnię. Skoro to twoje pierwsze KP to niczego się nie bój, kruszyno. Wszyscy mają na celu tylko twoje dobro~ Śmiałam się jeno włączyć w dyskusję, bowiem pochodzę ze stolicy i sama nią gram. Stąd moje zainteresowanie. A to nie lada wyczyn, by zainteresować teraz, w dobie, gdy mało się czyta KP innych osób.

(Zedytowała Mad c: )

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych   

Powrót do góry Go down
 
Świecący grzyb z krainy sklepów całodobowych
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hogwartejszyn, tralalajeszyn :: Organizacja :: Karty Postaci-
Skocz do: